Na początku chcę wyjaśnić, trochę może dziwne i przewrotne motywy zaistnienia mojego bloga. Wcale nie powstał on z wielkiej potrzeby prezentowania 'światu' moich zwyczajnych zainteresowań , pasji etc.
Powody były dwa-bardzo prozaiczne i przyziemne. Po pierwsze: chciałam z czystej ciekawości zobaczyć jak tworzy się bloga i czy dam radę, bo z natury szybko się zniechęcam i nie wierzę często, że uda mi doczłapać do mety. Po drugie: chciałam widzieć na bieżąco, co dzieje się na moich ulubionych blogach, które znalazły się w 'Moim codzienniku'. Wchodzenie na nie przez 'Ulubione' było dość nużące. Dzięki temu osiągnęłam com chciała, może nawet czasem coś nabazgram.
Pozdrawiam samą siebie, ponieważ narazie jestem jedynym gościo-gospodarzem odwiedzającym ten blog :). Pozdrawiam (to tak na przyszłość) wszystkich, którzy zajrzą tu z chęci poczytania, co u mnie słychać, lub trafią zupełnie przypadkowo.
Chyba 100 lat upłynęło od momentu, kiedy powstały te drobiazgi:






Powody były dwa-bardzo prozaiczne i przyziemne. Po pierwsze: chciałam z czystej ciekawości zobaczyć jak tworzy się bloga i czy dam radę, bo z natury szybko się zniechęcam i nie wierzę często, że uda mi doczłapać do mety. Po drugie: chciałam widzieć na bieżąco, co dzieje się na moich ulubionych blogach, które znalazły się w 'Moim codzienniku'. Wchodzenie na nie przez 'Ulubione' było dość nużące. Dzięki temu osiągnęłam com chciała, może nawet czasem coś nabazgram.
Pozdrawiam samą siebie, ponieważ narazie jestem jedynym gościo-gospodarzem odwiedzającym ten blog :). Pozdrawiam (to tak na przyszłość) wszystkich, którzy zajrzą tu z chęci poczytania, co u mnie słychać, lub trafią zupełnie przypadkowo.
Chyba 100 lat upłynęło od momentu, kiedy powstały te drobiazgi:



Witaj Milu :))
OdpowiedzUsuńJak miło, że praktycznie razem zaczynamy przygodę z blogiem. Będzie nam raźniej!
Jestem bardzo ciekawa Twoich poczynań, więc pokazuj i pisz często!
Pozdrawiam Cię serdecznie -Penelopa :)
http://blog.penelopia.pl/
Mr Lee - thank you very much.
OdpowiedzUsuńPenelopo - bardzo lubię zaglądać na Twojego bloga i czekam z utęsknieniem na nowe wpisy. Nie wiedziałam, że to tak uzależnia :). Co prawda, nie jestem tak produktywna jak inne dekupażystki,ale jak tylko powstanie nowa rzecz na pewno pokażę. Pozdrawiam Cię serdecznie.
Milena